Jak prowadzić szkolenia by nikt nie umarł z nudów?

Jak prowadzić szkolenia wie każdy. Absolutnie żadna filozofia. Wychodzisz na środek i mówisz co masz do powiedzenia. Ale jak prowadzić szkolenia by nikt nie czuł się znudzony? Jak wzbudzić prawdziwą ciekawość wśród uczestników? Sprawić by to, co masz do powiedzenia wciągnęło ich, pochłonęło, spowodowało, że na chwilę zapomną o całym świecie i skupią się na szkoleniu?

Wychodzisz na środek, mówisz, wydaje ci się, że ludzie powinni słuchać z uwagą… a oni ziewają, przeciągają się, patrzą na zegarek, z utęsknieniem zerkają w stronę drzwi.

Zdarzyło ci się coś takiego? Jeżeli nie, gratuluję. Jeżeli tak, gratuluję szczerości. Zdarza się to znacznie większe liczbie trenerów niż ci, którzy są skłonni do tego przyznać.

Podstawowym problemem wielu szkoleń wcale nie jest zły dobór metod szkoleniowych, niekompletna analiza potrzeb, źle ustawione wskaźniki efektywności ani tysiące z tych rzeczy, które tak pasjonują teoretyków Human Resources. Głównym problemem jest przynudzanie prowadzących. Uczestnicy po prostu cholernie się nudzą. Gdy dowiadują się, że mają wziąć udział w szkoleniu mówią:

— O nie, znowu szkolenie… znów nudy…

Nuda to nic przyjemnego. Ale to coś więcej. To zabójca.

Możesz być nie wiadomo jakiej klasy ekspertem, możesz mieć wiedzę większą niż ktokolwiek na świecie, możesz mówić same mądre rzeczy, jeżeli jednak nie umiesz jej przekazywać w ciekawy sposób – jest ona bezwartościowa.

Nie ma ważniejszej kompetencji

Początkujący trenerzy mają wiele wyobrażeń na temat tego, co jest warunkiem odniesienia sukcesu w zawodzie trenera.

Niektórym wydaje się, że aby być dobrym trenerem trzeba mieć ujmującą osobowość. Przechodzą przez różnego rodzaju warsztaty rozwoju osobistego i wrażliwości interpersonalnej licząc, że gdy staną się tak zniewalająco przyjacielscy, że każdy człowiek na ziemi będzie marzyć o spotkaniu z nimi, staną się wziętymi trenerami.

To nieprawda. Choćbyś był nie wiem jak ujmującą i wrażliwą osobą, niekoniecznie sprawdzisz się w roli trenera. Szczerze mówiąc, wśród dobrych trenerów jest trochę osób gruboskórnych i mało ujmujących.

Inni z kolei wyobrażają sobie, że kluczem do prowadzenia zajęć jest rozległa wiedza: Jak zjem pięćset rozumów i będę wszystko wiedział, będę mógł naprawdę skutecznie uczyć innych.

Znowu nieprawda. Ci, którzy mają największą wiedzę, często bardzo kiepsko sobie radzą z prowadzeniem zajęć. Wiedza jest potrzebna, ale jej wysoki poziom prowadzi często do pułapek: do przeładowania szkolenia, do niezrozumiałego języka czy do nieumiejętności wejścia w skórę osoby, która dopiero chce się czegoś nauczyć.

Można by było wymienić jeszcze kilka umiejętności, które niektórzy uznają za kluczowe w pracy trenerach. Przejdźmy jednak od razu do tego, co jest najbardziej istotne.

Kluczową umiejętnością trenera (czy jakiekolwiek innej osoby, która przekazuje wiedzę) jest umiejętność wzbudzenia zainteresowania w uczestnikach.

Dobry trener to osoba, która potrafi – brzydko mówiąc – chwycić uczestników za gębę i sprawić, że w trakcie szkolenia zaczną z wypiekami na twarzy słuchać tego, co ma im do powiedzenia.

Efektem zainteresowania jest nie tylko pełne uwagi słuchanie, ale także aktywny udział w zajęciach, który przejawia się m.in. zadawaniem pytań, ożywionymi dyskusjami (które nie ustają nawet w trakcie przerwy) czy aktywną pracą w podgrupach.

Spokojnie, można się tego nauczyć

Jeżeli zdarza ci się zanudzać uczestników, masz poważny problem. Ale  spokojnie. Jeszcze nic straconego. Wzbudzanie ciekawości jest umiejętnością, której można się nauczyć.

Zanim jednak przejdziemy do technik, musimy przez chwilę przyjrzeć się samemu zjawisku ciekawości.

Dlaczego ciekawość jest ważna?

Gdybym cię poprosił o to, byś wybrał jakieś zajęcia – z okresu szkolnego czy też ze studiów – na których najmniej się nauczyłeś, jakie byś wybrał?

Masz już? To teraz powiedz, były ciekawe czy nudne?

Gdy sobie zadałem to pytanie, przyszło mi na myśl seminarium z psychologii poznawczej. Pani doktor, które je prowadziła była sympatyczna. Myślę, że gdybyśmy umówili się na kawę, czy spotkali przy jakiejś okazji, znaleźlibyśmy wiele pasjonujących tematów do rozmowy. Także temat jej zajęć był interesujący.

Ale same zajęcia były potwornie nudne. Były tak nudne, że nie byłem w stanie czegokolwiek się na nich dowiedzieć.

Można nie nauczyć się niczego na ciekawych zajęciach, ale bardzo trudno jest nauczyć się czegoś cennego na zajęciach nudnych.

Zajęcia, które są nieciekawe, są również nieskuteczne. Nuda blokuje. Nawet jej niewielka dawka sprawia, że umysły uczestników zaczynają odpływać.

Uczestnicy każdego szkolenia zachowują się trochę jak ludzie przed telewizorem. Jeżeli jakiś program staje się nudny, bierzesz pilota i przełączasz na inny. Jeżeli to, co mówi prowadzący nie jest wciągające, przełączają swój umysł na coś innego.

Fizycznie są ciągle obecni na sali, ale ich umysł jest gdzieś daleko. Odchyleni na swoich krzesłach, z założonymi rękami sprawiają pozory obecności. Ale to tylko pozory.

Oczywiście, to że zajęcia są ciekawe nie wystarczy. Jest wiele ciekawych rzeczy, które jednak niczego nas nie uczą. Tutaj jednak zakładamy, że dysponujesz dobrym, rzetelnym materiałem.

Na co wpływa poziom zainteresowania uczestników?

ciekawosc_efekty

Poziom zainteresowania wpływa na:

Łatwość przyswojenia wiedzy i umiejętności

Ludzie, którzy są czymś zaciekawieni, szybciej i więcej się uczą. Im bardziej twoi uczestnicy będą zaciekawieni, tym więcej i łatwiej się nauczą.

Postawy uczestników i motywacja

Jednym z kluczowych czynników, od których zależy efekt szkolenia jest motywacja. Trener nie ma 100% wpływu na jej poziom (zależy ona od wielu czynników) jednak poziom motywacji do wprowadzania zmian po szkoleniu w ogromnym stopniu zależy od tego czy zajęcia były ciekawe. Jak pokazują badania psychologów społecznych, ludzie w trwały sposób zmieniają swoje postawy oraz zachowania, jeżeli biorą aktywny udział w zajęciach (zabierają głos, wypowiadają się, dzielą się swoimi uwagami), o to z kolei jest znacznie łatwiej, jeżeli zajęcia wzbudzają w uczestnikach emocję ciekawości.

Satysfakcja z pracy, mniejsze zmęczenie szkoleniem

Szkolenia, podczas których ludzie słuchają cię z otwartymi ustami są bez porównania łatwiejsze do przeprowadzenia niż te, podczas których uczestnicy się nudzą. Naucz się wciągać uczestników w zajęcia i wzbudzać w nich poczucie żywego zainteresowania, a praca trenera będzie łatwiejsza od wylegiwania się na plaży (bo tam w końcu, od czasu do czasu trzeba wejść do wody).

Renoma i reklama twoich zajęć przekazywana z ust do ust

Jeżeli zrobisz pasjonujące zajęcia ludzie będą sobie o nich opowiadać, robiąc ci tym samym reklamę. Zrobisz większą karierę, jako trener.

Zmiany poziomu zainteresowania

Poziom zainteresowania nie jest wartością zero – jedynkową. To nie jest tak, że coś jest albo nudne albo pasjonujące.

Istnieje wiele stopni pośrednich. Przyjmijmy, że jest ich 5:

(-2)  Poważne znudzenie

(-1)  Znudzenie

(0) Umiarkowane zaciekawienie

(+1) Zaciekawienie

(+2) Przejęcie, pochłonięcie

Każdy z nas zna te stany z codziennego życia.

Są rzeczy, którymi jesteśmy pochłonięci (+2) i które oglądamy z wypiekami na twarzy (np. mecz, dobry film sensacyjny czy kryminał, szczególnie pod koniec). Nie możemy się oderwać od tego, co robimy. Efektem może być nieprzespana noc, przepełnienie pęcherza czy kłótnie z bliskimi.

Są rzeczy, które są dla nas ciekawe (+1) – na przykład dobry artykuł w gazecie czy dobra literatura faktu. Nie mamy strasznych problemów by się oderwać, jednak ponieważ kontakt z informacjami jest dla nas tak dużą przyjemnością, robimy to z oporem.

Są rzeczy, które są dla nas umiarkowanie ciekawe (0). Gdy jedziesz pociągiem i nie masz co robić, czytasz artykuły, które są „nawet nie najgorsze”, jakoś tam pozwalają zabić czas, ale gdybyś miał wybór wolałbyś robić coś innego.

Są rzeczy, które nas nudzą (-1) . Przedłużające się przemówienie szefa, w którym nie nic nowego, raport z badań, przez który trzeba się przebić, mimo, że człowiek ziewa przy nim jak mops czy rosyjskie filmy wojenne, które oglądaliśmy bo zagubił się gdzieś pilot a wyłącznik był zdecydowanie za daleko.

Są niestety i rzeczy śmiertelnie nudne (-2). Tak nudne, że jeżeli ktoś nas nie zmusi w jakiś sposób do tego by zachować stan czuwania, albo natychmiast uciekamy, albo zasypiamy. Pierwszy przykład, jaki mi przychodzi na myśl to listy od episkopatu czytane co jakiś czas z ambon.

W trakcie szkolenia, szczególnie takiego, które trwa parę dni, poziom zainteresowania fluktuuje.

Jak prowadzić szkolenie by nie umarł z nudów - fluktuacja uwagi

Najczęściej, zaczynamy obdarzeni przez uczestników poziomem +1. Ludzie są ciekawi co to za człowiek, co ma do powiedzenia, jakie jest jego spojrzenie na świat.

Gdy jednak początkowa ciekawość człowiekiem zostaje zaspokojona, coraz więcej zależy od tematu i sposobu jego podania. Na wielu ze szkoleń poziom zaciekawienia stopniowo opada. Od czasu do czasu wydarza się coś ciekawego (np. prowadzący opowie jakąś anegdotę albo zaprosi do ćwiczenia, ale ogólnie tendencja jest zniżkująca i szkolenie kończy się na poziomie -1.

Ponieważ spadek jest stopniowy, trener może nawet nie dostrzec tego, że zjechał na tak niski poziom. Mało który uczestnik podniesie rękę mówiąc:

– Przepraszam pana, czy mógłby pan nieco ciekawiej?

Ludzie rzadko przyznają się do tego, że są czymś znudzeni, dla tego samego powodu dla którego oglądają nadęte filmy i czytają nudziarskie książki, które jednak mają opinie „wielkich” – boją się wyjść na zupełnych ignorantów. Jedynym sposobem by zorientować się co się z nimi dzieje, jest obserwacja.

Skąd mam wiedzieć czy uczestników to interesuje?

Podstawowym źródłem informacji trenera na temat poziomu zainteresowania zajęciami są ich zachowania uczestników – tzw. komunikacja niewerbalna.

Uważnie obserwuj wszystkie zmiany w zachowaniach uczestników. Komunikacja niewerbalna pokazuje nawet subtelne zmiany w poziomie uwagi.

Nie można być dobrym trenerem, jeżeli nie ma się nawyku uważnego czytania mowy ciała uczestników. Zwracanie bacznej uwagi na szereg komunikatów niewerbalnych wysyłanych przez uczestników jest drugą naturą każdego dobrego trenera.

Nie chodzi tylko o oczywiste sygnały typu ziewanie, przeciąganie się, pukanie w tarczę zegarka czy układanie głowy do sny (choć zdarzyło mi się obserwować i takich trenerów, którzy byli tak pochłonięci tym, co mają do powiedzenia, że nie zauważali i tak oczywistych sygnałów).

Sygnały „śmiertelnego znudzenia” są oczywiste i łatwo je rozpoznać, ale gdy mamy z nimi do czynienia jest już za późno by coś zmienić. Dobry trener, to ktoś kto wie co się dzieje znacznie wcześniej, to ktoś kto umie wyłapywać nawet subtelne zmiany poziomu natężenia uwagi uczestników.

Co konkretnie należy obserwować?

Łatwo sobie to uświadomić, gdy przyjrzymy się dwóm skrajnościom: człowiekowi śmiertelnie znudzonemu oraz człowiekowi pochłoniętemu jakimś zajęciem.

Objawy śmiertelnego znudzenia (-2)

Ziewanie.

Kłopoty z utrzymaniem głowy w pozycji pionowej (trzeba ją podeprzeć ręką lub położyć na stole).

Brak kontaktu wzrokowego, zamglony wzrok.

Głowa odchylona do tyłu, zamknięta postawa ciała.

W stanie znudzenia u człowieka wzrasta odczuwanie grawitacji. Człowiek ma wrażenie, że jego kończyny i całe ciało nagle zaczyna ważyć znacznie więcej niż zazwyczaj, stara się zatem unikać jakiegokolwiek wysiłku, znaleźć jakieś podparcie dla głowy (oj tak, bywa ciężka!) oraz przyjąć możliwie najbardziej horyzontalną pozycję ciała.

Człowiek unika także utraty energii na wypowiedzi. Grupa znudzonych osób nie dyskutuje i nie zabiera głosu. A jeżeli już to robi to na zupełnie inny temat niż ten, o którym mówi prowadzący.

Jeżeli zadasz znudzonej osobie bezpośrednie pytanie, przez jakiś czas nie będzie żadnej odpowiedzi a potem odpowie pytaniem:

— Ale przepraszam… eee… o co chodzi? Czy mógłbyś zapytać jeszcze raz?

Objawy pochłonięcia (+2)

Wyprostowana, otwarta postawa ciała.

Energiczne ruchy.

Rumieńce.

Kontakt wzrokowy.

Podniesiony głos, żywa dyskusja.

Tutaj grawitacja puszcza. Głowa jest lekka nie trzeba jej podpierać.

Ciało pochyla się w stronę tego, co jest obiektem zainteresowania.

Umysł uważnie śledzi co mówi prowadzący.

Znudzony czy zaciekawiony - kliknij by powiększyć

Śledzenie zmian poziomu zainteresowania

Gdy uświadomiłeś już sobie te dwa skrajne poziomy, wystarczy że będziesz uważnie obserwował czy zachowanie uczestników zbliża się w jedną czy drugą stronę.

 

 

11 technik wzbudzania zainteresowania u uczestników szkolenia

Dalej znajdziesz 10 technik pozwalających wzbudzać zainteresowanie tym, co dziej się na sali szkoleniowej.

Nie są to oddzielne techniki, należy je raczej stosować łącznie. Staraj się stosować największą ich ilość w każdym ze szkoleń.

Jeszcze jedna uwaga: cały czas zakładamy, że techniki i wiedza, które chcesz przekazać uczestnikom są dla nich przydatne. Zainteresowanie jakie w nich wzbudzasz ma pomóc ci trafić z wiedzą i technikami do ich głów i serc. Nie chodzi o to, by wzbudzać ciekawość dla samej ciekawości.

1.  Pokaż uczestnikowi, co z tego będzie miał

Podstawowym powodem braku zainteresowania ze strony uczestników jest brak motywacji. Nie interesują nas tematy w których nie ma nic dla nas (albo nie zdajemy sobie z tego sprawy).

Pierwsza podstawowa zasada, bez której nigdy nie uda ci się kupić żadnej grupy szkoleniowej: uczestnicy muszą widzieć korzyść w słuchaniu ciebie.

Każda osoba biorąca udział w szkoleniu, świadomie lub  nie, zadaje sobie pytanie: Co w tym jest dla mnie?

Jeżeli wyobrażasz sobie, że ludzie będą cię uważnie słuchać dlatego, że masz do powiedzenia ważne rzeczy, zmień czym prędzej zawód.

Ludzie będą cię słuchać tylko z jednego powodu: Dlatego, że to, co do nich mówisz pozwoli im osiągnąć coś co jest dla nich ważne lub poradzić sobie z jakiegoś rodzaju istotnym dla nich problemem.

Wiele szkoleń nie jest niestety tworzonych z myślą o uczestnikach. Prowadzący przeczytał jakąś książkę i jego głównym celem nie jest wcale pomagać uczestnikom w rozwiązaniu ich problemów czy osiąganiu ważnych dla nich rzeczy, ale np. wyjaśnienie modelu komunikacji albo wyjaśnienie zasad asertywnego zachowania czy pokazanie zasad obsługi klienta. Uczestników nie interesuje model komunikacji ani asertywne zachowanie. Ludzi interesuje natomiast to, jak się dogadywać z podwładnymi, jak radzić sobie z kimś, kto nas bezpodstawnie krytykuje czy też jak poradzić sobie z klientem, który nie ma racji w taki sposób by nie uwziął się potem na nas.

Zawsze zadawaj sobie pytanie: Co jest w tym cennego dla uczestników?

Nie tylko zadawaj, ale też udzielaj na nie odpowiedzi. Powiedz uczestnikom, co dzięki temu szkoleniu / części szkolenia / ćwiczeniu osiągną. Na co im to pozwoli?

Gdy im to powiesz (i twoja obietnica będzie wiarygodna), zobaczysz jak ludzie z zaciekawieniem od razy pochylą się w twoją stronę.

Proponuję ci, byś co jakiś czas (np. co godzinę) wyobrażał sobie, że jakiś uczestnik pyta cię: No i co z tego wynika dla mnie? Co ja z tego będę miał?

Nie oczekuj, że uczestnicy sami odpowiedzą sobie na to pytanie. Może i odpowiedzą sobie, a może nie. Na wszelki wypadek wyjaśnij, co z tego będziesz mieć.

2.  Zrób coś, czego uczestnik nie oczekuje (złam oczekiwania i przyzwyczajenia uczestnika)

Na wielu szkoleniach ludzie widzą te same slajdy, słyszą te same sformułowania, biorą udział w tych samych, dobrze im znanych grach.

Jak długo można? Jeżeli chcesz błyskawicznie wzbudzić zainteresowanie uczestnika, zrób coś, czego się nie spodziewa. Złam jego rutynę. Zaskocz go.

Robiąc rzeczy nieoczekiwane uważaj jednak na to, by nie podkopać swojego autorytetu.

Możesz się rozebrać do naga (nikt tego się nie spodziewa, obudzisz tym najbardziej senną  grupę), ale czy po czymś takim ktoś będzie chciał słuchać co masz do powiedzenia?

Unikaj szokowania dla szokowania. Możesz np. zacząć opowiadać ludziom niezwykłe ciekawostki i anegdoty, ale jeżeli w żaden sposób nie będą się one wiązać z tematem szkolenia, ciekawość się nie utrzyma. Gdy skończysz, ludzie odchylą się do tyłu i zaczną drzemać.

Szukaj nietypowych sposobów na przekazanie treści. To, co znajdziesz nie musi być szokujące. Wystarczy by było inne.

Na przykład zaproponuj ludziom spojrzenie na temat z innej strony niż ta do której przywykli. Podczas jednego ze szkoleń dla personelu szpitalnego, uczestnicy zobaczyli firm nagrany z perspektywy łóżka szpitalnego. W większości był to sufit. Dość nietypowa i zaskakująca perspektywa dla pielęgniarek i lekarzy.

Poszukaj w materiale swojego szkolenia jakichś zaskakujących, nieznanych faktów – możesz je wykorzystać na początku szkolenia.

Poszukaj nietypowych ilustracji, wybierz te których uczestnicy nigdy nie widzieli i które w jakiś sposób są dramatyczne.

Zastanów się nad metodami szkoleniowymi – jeżeli uczestnicy przyzwyczajenie są slajdów, zrezygnuj z nich, zastosuj tylko flipy.

W niektórych szkoleniach mogą się sprawdzić elementy teatralne – kostiumy, happeningi odgrywanie ról. Decydując się na nie, pamiętaj jednak zawsze o swojej wiarygodności. Nie sztuka zaszokować uczestnika, sztuka potem prowadzić szkolenie na temat.

3.  Mów w sposób zrozumiały

Jeżeli twoi uczestnicy nagle odchylili się do tyłu i zaczęli podpierać głowę rękoma upewnij się, czy nie zacząłeś mówić w skomplikowany, niezrozumiały sposób. Czy to mówisz jest łatwe do zrozumienia?

Co sprawia, że uczestnicy przestają rozumieć trenera?

Odpowiedni dobór zakresu wiedzy

Nie rozumiemy, jeżeli ktoś mówi zbyt trudne i skomplikowane rzeczy.

Niektórzy trenerzy ciepią na tzw. przekleństwo eksperta. Mówią w sposób niezrozumiały bo nie zdają sobie sprawy z tego, że coś może być dla kogoś trudne. Przecież to takie proste! Tak, ale tylko dla ciebie!

Upewnij się przed szkoleniem co wiedzą uczestnicy i jak rozumieją podstawowe pojęcia. Nie ma powodów zawsze zaczynać od postaw —jeżeli robisz szkolenie dla osób zaawansowanych, możesz używać skrótów. Uważaj jednak by nie przecenić zasobu wiedzy uczestników.

Używanie znanych dla uczestników pojęć i analogii

Posługuj się tym, co uczestnikom znane. Używaj analogii i porównań, odwołuj się do realiów jakie znają.

Język jakim się posługujesz

Nie rozumiemy, jeżeli ktoś posługuje się skomplikowanym, złożonym językiem.

Unikaj manier językowych, które utrudniają zrozumienie a tym samym zainteresowanie tym, co mówisz:

  • Długie, złożone zdania. Mów krótkimi zdaniami, wstawiaj po między to, co mówisz kropki.
  • Unikaj strony biernej. zamiast mówić „w momencie, gdy zmiany zostaną wprowadzone”… powiedz: „gdy wprowadzisz zmiany”.
  • Unikaj słów, których byś nie użył rozmawiając z kimś w cztery oczy. Np. niekiedy, aczkolwiek, jakkolwiek
  • Unikaj nic nie znaczących długi sformułowań. Np.: W obecnym momencie (zamiast tego powiedz po prostu: teraz); ze względu na fakt, że (powiedz: ponieważ); skłaniam się do poglądu, że (uważam).

Ułożenie treści

Mamy problemy ze zrozumieniem, gdy ktoś mówi w sposób chaotyczny i pozbawiony klarownej struktury. Najprostszy temat podany w sposób chaotyczny, bez jasnej zasady organizacyjnej staje się skomplikowany. Pogrupuj to co chcesz powiedzieć i poszukaj prostej zasady, która ułatwi przyswojenie materiału. To co chcesz powiedzieć podziel na bloki.

Poziom abstrakcji

Zrozumienie abstrakcyjnych pojęć i zasad jest znacznie łatwiejsze, gdy opiera się na konkretnych przykładach.

Bez konkretnych przykładów –obrazów i sytuacji, zrozumienie ogólnych zasad i pojęć jest niezmiernie trudne, jeżeli w ogóle możliwe. Przykłady i ilustracje, nawet jeżeli nie wnoszą nowej treści są niezbędne – dzięki nim łatwiej przyswajamy informacje i łatwiej zapamiętujemy.

Niech twoje przykłady będą łatwe do zrozumienia dla uczestników – najlepiej niech opierają się na ich codziennych doświadczeniach.

Oczywiście nie poprzestawaj na opowiadaniu przykładów – równie ważne jest ich omówienie i pokazanie w jaki sposób zasady czy ogólne prawidła, których chcesz nauczyć mają w nich zastosowanie.

4.  Bądź autentyczny — nawiąż prawdziwe relacje z uczestnikami

Co jest bardziej skuteczne: Nagranie, na którym pięknym barytonem aktor odczytuje zasady i prawidła czy trener dysponujący przeciętnym głosem (nawet od czasu do czasu jąkający się i zacinający), który wygłasza przed uczestnikami dokładnie tą samą treść?

Jeżeli chodzi o przyswojenie i zapamiętanie, bardziej skuteczny jest żywy człowiek. Ludzie łatwiej uczą się od żywych ludzi. Jesteśmy tak skonstruowani, że słowa skierowane bezpośrednio do nas mają większe znaczenie niż ogólnie, pięknie brzmiące słowa. Niestety niektórzy z trenerów staraj a się raczej naśladować taśmy magnetofonowe i zupełnie nie doceniają roli autentycznego, żywego kontaktu.

Jeżeli ludzie zaczynają się nudzić, być może powodem jest to, że zaczynasz mówić w sposób bezosobowy. Może przestali czuć żywy kontakt z tobą. Jeżeli pokażesz im, że jesteś żywą istotą, z krwi i kości, od razu to, co mówisz zacznie ich bardziej interesować.

Co konkretnie możesz zrobić?

  • Bądź obecny i widoczny. Nie możesz nawiązać kontaktu z uczestnikami, jeżeli nie jesteś w pełni obecny. Nie chowaj się gdzieś za flipchartem czy rzutnikiem slajdów. Wyjdź do ludzi, podchodź blisko nich. Kursuj po sali.
  • Utrzymuj kontakt wzrokowy ze wszystkimi. Nie mów do swojego pisaka, kartki papieru, flipcharta czy slajdu. Mów bezpośrednio do ludzi. Nawiązuj z nimi przez cały czas kontakt wzrokowy. Nie tylko z osobami, które wydają ci się sympatyczne – utrzymuj kontakt ze wszystkimi, przenoś wzrok od jednej osoby do następnej.
  • Wykorzystuj wypowiedzi uczestników. Oczywiście masz ułożone w głowie, to co masz do powiedzenia, nie tworzysz tego stojąc na środku, ale nie musisz tego mówić za każdym razem tak samo. Gdy odniesiesz się do tego, co wcześniej powiedział ktoś z grupy, ludzie będą mieć poczucie, że mówisz do nich, że jesteś żywy. To z kolei sprawi, że będą bardziej zainteresowani tym, co się dzieje.
  • Opowiadaj o swoich doświadczeniach. Jeżeli masz osobiste doświadczenia związane z tym, czego dotyczy szkolenie, opowiedz o nich. Po pierwsze zbudujesz w ten sposób swoją wiarygodność, po drugie, ludzie dowiedzą się czegoś na twój temat i będą mieli poczucie lepszego kontaktu z tobą. Możesz opowiadać nie tylko o swoich sukcesach, ale również porażkach. Są one często jeszcze lepszym sposobem na to by nawiązać z ludźmi bezpośredni kontakt.
  • Udzielaj się na przerwach (z umiarem) i podczas icebreakerów. Bądź dostępny także po zajęciach. Nie zachowuj się jak gwiazda rocka, która przy piskach fanów i fanek chroni się pośpiesznie w garderobie.
  • Wypracuj swój styl, z którym będziesz się czuł dobrze. Nie chodzi o nawiązywanie jakiegokolwiek kontaktu z uczestnikami. Liczy się to, co autentyczne. Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Znajdź swój styl z którym będziesz czuł się dobrze.

5.  Włączaj uczestników do zajęć

Aktywny udział w zajęciach oraz poziom zainteresowania to dwa czynniki bardzo ze sobą związane.

Gdy ludzie są zainteresowani z chęcią biorą udział w zajęciach. Ta zasada działa jednak także w drugą stronę: gdy ludzie biorą aktywny udział w zajęciach, są nimi bardziej zainteresowani.

Zainteresowani uczestnicy tworzą ciekawe szkolenie wspólnie z prowadzącym. Bardzo często, najciekawszych rzeczy uczestnicy dowiadują się od innych uczestników. To wcale nie umniejsza zasługi trenera: naszym zadaniem nie jest przecież bycie jedyną wartą uwagi osobą na całym szkoleniu. Przeciwnie: mamy stworzyć za pomocą wszystkich dostępnych nam środków pasjonujące szkolenia. Często te środki znajdują się w samych uczestnikach, a kunszt trenera polega na umiejętności rozpoznania i wykorzystania tych zasobów.

Jak podnieść poziom zainteresowania uczestników za pomocą aktywności?

  • Zadawaj pytania uczestnikom. Zamiast cały czas mówić (prędzej czy później staje się to nudne) zadawaj pytania i czekaj na odpowiedź.
  • Wprowadź normy zachęcające do aktywnego udziału w zajęciach. Często na przeszkodzie aktywności stoją oczekiwania uczestników: obawiają się oni, że odzywanie podczas zajęć jest np. źle widziane. Zachęć do aktywności (zadawania pytań, komentowania itp.) na samym początku zajęć.
  • Rozruszaj grupę, gdy jest to potrzebne. Istnieje cała gama tzw. icebreakerów – ćwiczeń, które ułatwiają uczestnikom poznawanie się i zbudowanie nieformalnej atmosfery. Skorzystaj z nich, dzięki temu ludziom będzie łatwiej brać aktywny udział w szkoleniu.
  • Wprowadź nieformalną atmosferę. Jeżeli to tylko możliwe, wprowadzaj nieformalną atmosferę – np. zwracanie się do siebie per Dzięki temu ludziom będzie się łatwiej angażować w zajęcia.
  • Zachęcaj uczestników do pracy w małych grupach. Stosuj tzw. interaktywne metody szkoleniowe.

6.  Angażuj różne zmysły uczestników i stosuj różnorodne metody

Nie mów przez cały czas. Prostym sposobem wzbudzenie ciekawości jest stosowanie np.:

  • Ilustracji
  • Plansz
  • Filmów
  • Nagrań
  • Demonstracji
  • Kwestionariuszy

7.  Pozwól  odpocząć mózgom i uczestników do ruchu

Czasem poziom znudzenia uczestników jest efektem niedotlenienia. Wystarczy co jakiś czas zaprosić uczestników na środek sali szkoleniowej i zachęcić do jakiegoś ćwiczenia ruchowego. Jeżeli twoje szkolenie jest na to zbyt poważne, przynajmniej zmuś raz na jakiś czas uczestników do tego by wstali i zmienili miejsce (by np. przedyskutować coś w podgrupie). Dbaj o to, by wykłady nigdy nie trwały dłużej niż 45 minut

8.  Opowiadaj historie

Fach trenera pochodzi w prostej linii nie od wyroczni czy mędrca, który zna odpowiedź na każde pytanie a od bajarza, który przy ognisku zajmował czas swoim współplemieńcom. Podstawowym narzędziem bajarza jest opowiadanie historii. Wiele osób może w tym momencie zaprotestować:

– Jak to, historii? Przecież moją rolą nie jest wyłącznie dostarczanie rozrywki. Mam za zadanie uczyć tych ludzi, zmieniać ich, pomagać im w pracy!

Masz rację, to jest twoje zadanie. Ale właśnie opowiadanie historii jest do najbardziej się do tego nadaje. Być może osoby słuchające bajarza robiły to tylko ze względu na rozrywkę. Jednak w rzeczywistości historie od tysięcy lat pełniły znacznie poważniejszą funkcję: ich zadaniem było przekazywanie wiedzy i sposobu rozumienia świata.

Dobrze skonstruowane historie są czymś w rodzajów wirusów, które przyklejają się do naszych umysłów, a następnie replikują się podczas opowiadania ich innym osobom.

Opowiedz podczas swojego szkolenia jakiegoś rodzaju historię a następnie, po kilku miesiącach zapytaj ludzi, co pamiętają. Ludzie zapomną abstrakcyjne zasady i prawidłowości, ale będą pamiętać historie.

Historie, oprócz tego, że są niezwykle ważnym narzędziem zmiany ludzi, w naturalny sposób podnoszą poziom ich zainteresowania. Gdy uczestnicy są znudzeni i nieuważni, powiedz:

– Pozwólcie, że opowiem wam historię, jaka mi się przydarzyła…

Przyjrzyj się temu, co dzieje się z osobami siedzącymi na sali. Zaczynają słuchać. Są twoi, póki będziesz im opowiadał historię. Człowiek nie jest istotą dwunożną nieopierzoną, człowiek jest przede wszystkim istotą słuchającą historii. Jak pokazują badania, podczas słuchania historii mózg ludzki zachowuje się niemal tak, jakby rzeczywiście brał udział w wydarzeniach. Historię są formą symulacji, mają więc ogromne znaczenie z perspektywy szkolenia.

Jeżeli przygotowujesz się do prowadzenia szkolenia przygotuj sobie dwa zestawy opowieści. Po pierwsze takie, które będą stanowiły element konstrukcyjny – ilustracje, wprowadzenia czy przykłady. Po drugie historie awaryjne – coś, czego będziesz mógł użyć, gdy poziom zainteresowania uczestników osłabnie.

To mogą być nawet anegdoty czy dowcipy, niech jednak będą związane z tematem szkolenia.

Mało kto potrafi opowiadać dobre historie na żywo. Jeżeli chcesz opowiedzieć jakieś wydarzenie podczas szkolenia, ułóż je sobie i przećwicz (koniecznie na kimś, wcześniej).

Najprostsza konstrukcja historia zbudowana jest z trzech części:

Wprowadzenie. Każda historia ma jakiegoś bohatera i punkt wyjścia. Opisz w skrócie jak wyglądała sytuacja wyjściowa.

Zmagania: Nie ma historii bez zmagań i przeszkód. Jeżeli nie Darht Vader, Sauron czy trzęsienie ziemi to przynajmniej dziwny klient, niespodziewana awaria czy wewnętrzne dylematy bohatera.

Rozwiązanie: Zmagania prowadzą do jakichś efektów. Opisz jak cała sprawa się skończyła i jakie wnioski z niej wypływają   

9.  Dawaj zagadki i odwlekaj odpowiedzi

Czy zdarzyło ci się kiedyś oglądać kiepski film, doskonale wiedząc, że to nic wartościowego, ale równocześnie nie mogąc się od niego oderwać?

Doświadczyłeś w ten sposób siły tzw. luki informacyjnej a więc rozbieżności pomiędzy tym, co wiesz, a co chciałbyś wiedzieć.

Istotą pracą twórców popularnych filmów czy książek jest jak najszybsze złapanie cię w pułapkę luki informacyjnej. Ich zadaniem jest stworzenie sytuacji, w której chcesz coś wiedzieć.

Gdy już do tego doprowadzą, gdy już zostaniesz złapany (np. chcesz się dowiedzieć kto zabił, czy bohater przeżyje, czy uda się obrabować czy też pokonać wrogów), jedyne co mogą zrobić by stracić się jako odbiorcę i popsuć ci zabawę to natychmiast, bez zwłoki udzielić odpowiedzi.

Zamiast tego robią coś zupełnie innego – odwlekają z udzieleniem odpowiedzi, wprowadzają komplikacje, podsuwają błędne wnioski, po to tylko byś przekonał się, że nie masz racji.

Tego typu podejście z powodzeniem stosowane jest przez dobrych trenerów czy nauczycieli. Raz wzbudzona ciekawość poznawcza podtrzymuje uwagę ucznia, do momentu rozwiązania.

Co zrobić by wykorzystać ten mechanizm na swoje potrzeby?

Po pierwsze musisz otworzyć pytanie: doprowadzić do tego by uczestnikowi zależało na poznaniu jakiejś odpowiedzi. Po drugie musisz odwlec udzielenie odpowiedzi. Wszystko, co znajdzie się między tymi dwoma klamrami będzie wspierane ciekawością.

W jaki sposób otworzyć klamrę? Jak zaszczepić pytanie, na które odwleczemy odpowiedź?

Przyjrzyj się temu, co chcesz powiedzieć.  Większość z nas ma nawyk mówienia o tym, co najważniejsze od razu, na początku. Przyjrzyj się temu, co chcesz powiedzieć. Wybierz jakiś mało oczywisty fakt i znajdź pytanie, na które mógłby być odpowiedzią.

W jednym z artykułów poświęconych zagadnieniom psychologii indywidualnej, jaki pisałem parę dni temu była np. informacja o tym, że osoby, które są względem siebie łagodniejsze znacznie rzadziej cierpią na depresję. Informacja ta była umieszczona gdzieś w połowie tekstu, szukając jednak jakieś klamry, która mogłaby uruchomić mechanizm suspensu, postanowiłem ją wykorzystać inaczej.

Na początku artykułu napisałem: „Jest pewna właściwość, która sprawia, że posiadający ją ludzie rzadko lub wcale nie cierpią na depresję. Dla niektórych jest ona wrodzona, ale bardzo łatwo ją w sobie rozwinąć. Jak pokazują badania, nic tak nie chroni przed depresją jak ona. Rozwój tej właściwości nie wymaga stosowania żadnych leków ani terapii. Chciałbyś wiedzieć, co to za właściwość? Zanim na to odpowiem…”

Jak widać nie jest to jakiś finezyjny zabieg. Mówisz ludziom tyle by temat zaczął być dla nich ważny. Czasem wymaga to kilku słów więcej. Gdy masz podstawy by przypuszczać, że ludzie chcą znasz odpowiedź, postępujesz perfidnie: odwlekasz ją w czasie.

Aby otworzyć klamrę suspensu, możesz:

  • Zadać jakieś ważne pytanie, pokazać, jaka istotna jest znajomość odpowiedzi na nie.
  • Opisać jakąś zagadkę, coś zastanawiającego, trudnego do zrozumienia (na co oczywiście znasz odpowiedź – klamra zawsze musi być zamknięta).
  • Pokazać jakiś sensacyjny rezultat i zadać uczestnikom pytanie o to, w jaki sposób udało się go osiągnąć.
  • Postawić przed uczestnikami jakiegoś rodzaju łamigłówkę czy zadanie, które trudno rozwiązać bez znajomości faktów o których będzie mowa w dalszej części szkolenia.

10. Posłuż się grą

Bardzo cennym sposobem na to by przyciągnąć uwagę uczestników jest tzw. grywalizacja (gamification) szkolenia.

O co w niej chodzi?

Idea jest prosta: zastosować w celach szkoleniowych techniki, jakie sprawiają, że ludzie nie mogą oderwać się od różnego rodzaju gier komputerowych.

Nie wiem czy jest ktoś, komu nie zdarzyło się spędzić zbyt wiele czasu na tego rodzaju grach. Z zapamiętaniem godnym większej sprawy spędzamy czas na, co tu kryć, głupotach – np. godzinami ustawiamy w jednym rzędzie cukierki, przestawiamy kolorowe bloki czy przeprowadzamy ludziki przez kolejne platformy. Często mamy poważne problemy z tym by oderwać się od tego rodzaju zajęć.  Dlaczego?

Od strony neurologicznej przyczyną jest działanie układu dopaminergicznego — tzw. układu obietnicy nagrody. Gry bardzo sprawnie pobudzają ten układ, sprawiając, że stajemy się jak narkomani — musimy grać, nawet jeżeli wiemy, że to bez sensu.

Są trzy możliwości zastosowania tej drogi wzbudzania zainteresowania:

  • Zastosować grę dostępną na rynku, opracowaną przez specjalistów. Można znaleźć wiele wciągających gier szkoleniowych – od prostych zadań (typu Pustynia podczas której uczestnicy rangują różne przedmioty pod kątem ich przydatności w sytuacji przetrwania, po bardzo rozbudowane analizy przypadków). Gry są cenne, ale jest z nimi podstawowy problem: nie zawsze odpowiadają naszym celom. Zazwyczaj zaciekawiają uczestników, ale nie zawsze uczą ich tego, czego chcemy ich nauczyć. W takiej sytuacji może skorzystać z kolejnej możliwości, tzn…
  • Opracowanie swoje własnej gry. Omówienie zasad konstrukcji gier szkoleniowych wykracza poza rozmiary tego artykułu. To, czym jesteśmy się w stanie tutaj zająć to…
  • Zastosowanie wybranych elementów gier podczas szkolenia. Mówiąc inaczej możemy wpleść wybrane elementy do tego czym już dysponujemy.

Oto kilka z technik związanych z grami, które możemy zastosować w naszym szkoleniu.

  • Zmaganie się z kimś – to zawsze wciąga. Podziel grupę na zespoły (dwa lub więcej), każdej grupie daj to samo zadanie i określ kryteria jego oceny (czas wykonania, ilość wenerowanych opcji, więcej uwzględnionych aspektów itp.). Najprostsze zadanie dla grup: opracować pytanie z przerabianego materiału dla przeciwnej grupy. Wygrywa ta grupa, która ułoży pytanie z którym przeciwna grupa sobie nie poradzi.
  • Punkty i poziomy. Gry wciągają, bo każde nasze działanie wiąże się z bezpośrednią informacją zwrotną dotyczącą tego gdzie się znajdujemy. Dostaję 5 punktów i jestem bliżej swojego rekordu lub kolejnego poziomu. W trakcie szkolenia punkty mogą być przyznawane np. za ilość wykonanych ćwiczeń, ilość ukończonych bloków szkoleniowych czy czas potrzebny na wykonanie zadania.
  • Nagrody. Przygotuj prosty nagrody – nie chodzi o nic wartościowego, wystarczy cukierek czy naklejka. Wręczaj je np. dla osoby, która pierwsza się zgłosi do udziału w ćwiczeniach , czy osoby, która poprawnie odpowie na jakieś pytanie. Przygotuj proste plakietki i przyznawaj je za różnego rodzaju zachowania (np. żywy udział w dyskusji, najwięcej pytań, największa szybkość rozwiązywania zadań czy najzabawniejszy dowcip). Odznaka może być przechodnia.
  • Tablice wyników. Przygotuj tabelę z zestawieniem punktów.

Wszystkie te sposoby dodają do szkolenia element zabawy. To może być bardzo cenne, jednak pod warunkiem, że sam jesteś  gotowy na taką zabawę a równocześnie są na to gotowi uczestnicy szkolenia.

11. Posłuż się humorem

Humor wydaje się najłatwiejszym sposobem, w rzeczywistości jest najtrudniejszy. Nie ma gorszej rzeczy niż dowcip obrażający kogoś obecnego na sali (blondynki, kobiety, osoby innej narodowości), który bawi głównie opowiadającego go trenera. Nie staraj się być zabawny na siłę.

Jeżeli chcesz wykorzystać humor, zamiast kawałów niezwiązanych z tematem szkolenia, poszukaj anegdot, które czegoś uczą.

Zanim je opowiesz podczas szkolenia, opowiedz je kilka razy dla siebie, potem komuś kto jest choć trochę podobny do twoich uczestników. Uważne obserwuj jego reakcję – jeżeli się nie śmieje a tylko kiwa głową – w żadnym wypadku nie opowiadaj. Jeżeli umiesz posługiwać się humorem – używaj tego sposobu, jest bardzo cenny. Jeżeli jednak nie czujesz się pewnie, nie staraj się na siłę. By być ciekawym, nie musisz być zabawny. Wykorzystaj dziesięć poprzednich sposobów.

Sprawdź nasze szkolenia związane z tym tematem